Dnia 06.02 uczniowie klas drugich  ZSP im. Marii Karłowskiej w Żninie, przy wsparciu wychowawców, pań Edyty Szóstak-Ławińskiej, Beaty Maciejewskiej, Anny Szkutnickiej, Anny Starczewskiej i Marzeny Podsiadło, zorganizowali połowinki. Młodzi postanowili zasmakować tradycji i poczuć klimat dawnych bali, które odbywały się w murach szkoły. Przygotowania trwały kilka tygodni. Uczniowie sporządzili dekoracje holu, na którym miały miejsce tańce, wynajęli DJ-ów  z klasy III TI-Tomka Małkowskiego i Tomka Braciszewskiego. Dziewczęta z klas Technikum Żywienia i Usług Gastronomicznych pod okiem pań Lidii Paprot i Moniki Zakrzewskiej przygotowały stosy przekąsek- pysznych zdrowych kanapek, a Jakub Ratajczak  i Klaudia Rachwał z kl. II a TŻIUG upiekli i udekorowali pyszny połowinkowy tort. Uroczystość otworzył gość honorowy- pan dyr. Leszek Kowalski, który życzył młodym entuzjazmu i chwil, które będą pamiętne do końca życia, wyraził też nadzieję na spokojną zabawę i bezpieczny powrót do domów. Uczniowie spragnieni integracji i rozrywki bardzo szybko ruszyli na parkiet i przy dźwiękach skocznej muzyki pląsali prawie do północy. Zabawa była wspaniała, niemal wszyscy wirowali w kółkach, wężach i w parach. Młodzież wzorowo się zintegrowała, dominował klimat przyjaźni i młodzieńczego entuzjazmu. Niestety, piękny czas szybko minął i nadszedł moment zakończenia imprezy. Zanim wrócili do domów, młodzi uczestnicy połowinek wspólnie sprzątali sale. Widok dziewczyn w eleganckich sukienkach i chłopaków w dostojnych garniturach składających stoły i zamiatających hole był przezabawny. Co niektórzy (szczególnie dziewczyny) podrygiwali jeszcze rytmicznie z miotłami, przedłużając zabawę. Trzeba zaznaczyć, ze dobrym duchem imprezy był pan woźny, Krzysztof Grabarczyk, który przez cały wieczór bezinteresownie i  niestrudzenie czuwał nad bezpieczeństwem uczniów. Młodzież z ZSP pokazała, że można zorganizować świetne połowinki w szkole, bawić się w gronie rówieśników beztrosko, bez używek i wspomagaczy. Warto powrócić do tradycji i prostoty,  a także pozwolić młodzieży zorganizować zabawę samodzielnie, by nauczyła się samodzielności i odczuła satysfakcję z własnych dokonań. W młodych ludziach drzemią pozytywne emocje, trzeba tylko stwarzać jak najwięcej sposobności do tego, by je w nich obudzić. Mamy nadzieję, że połowinki w szkole staną się tradycją.